To historia o ogromnej nadziei, determinacji i wierze w to, że nawet w najtrudniejszych chwilach warto walczyć do końca.
Olek urodził się w 23. tygodniu ciąży – na granicy przeżycia. Od pierwszych chwil życia rozpoczęła się jego długa i niezwykle wymagająca droga. Przez kolejne 284 dni był pacjentem naszego Oddziału Neonatologicznego w Goduli.
Duża część tego czasu minęła w inkubatorze. Były trudne momenty, niepewność i codzienna walka o kolejne małe kroki. Ale był też ogrom miłości i wsparcia Rodziców oraz zaangażowanie całego zespołu medycznego, który każdego dnia towarzyszył Olusiowi w drodze do zdrowia.
Kiedy chłopiec zaczął samodzielnie oddychać i był gotowy na kolejne etapy, staraliśmy się, aby nasz Oddział stał się dla niego namiastką domu. Indywidualny pokój, zabawki, codzienna bliskość Rodziców, a nawet spacery z Mamą i Tatą po szpitalnym parku – wszystko po to, by mimo szpitalnych murów mógł doświadczać jak najwięcej normalności.
I wreszcie nadszedł ten najważniejszy dzień. Po 284 dniach Oluś opuścił nasz Oddział i pojechał do domu.
Został wypisany w dobrym stanie, a jedyną pamiątką po tak długim pobycie na Oddziale jest jeszcze zgłębnik dożołądkowy.
Dziś Oluś może cieszyć się tym, na co on i jego Rodzice tak długo czekali – wspólnym czasem w domu, bliskością i codziennością bez szpitalnych murów.
Jesteśmy ogromnie dumni, że mogliśmy być częścią tej niezwykłej historii.
Olusiu, trzymamy za Ciebie kciuki! Rośnij zdrowo i odkrywaj świat. A Rodzicom gratulujemy siły, wytrwałości i wiary, której przez te 284 dni nigdy Wam nie zabrakło.

